Zielone oczy wpatrzone w e-booka.

Zastanawiam się, jak to jest, że pomimo iż udzieliłem licencji na udostępnianie e-booka tylko dwóm sklepom, po miesiącu od publikacji, „Alazza” znajduje się w każdym niemal sklepie z e-bookami, włączając w to Allegro. Ciekaw jestem, jak działa ten sysyem? Czy to jakieś udzielanie sublicencji, a jeśli tak, to na jakich zasadach? W ogóle zastanawiam się, czy jako autor zobaczę choć złotówkę ze sprzedaży e-booka w tych dziesiątkach sklepów. Bo pachnie mi to najordynarniejszym piractwem w biały dzień. Robionym nie przez pojedynczych czytelników (to jeszcze pół biedy) ale przez legalnie działające firmy.

Wniosek nasuwa się sam – nie warto chyba planować e-booka w otwartej sprzedaży. Co najwyżej jako dodatek do wersji papierowej, co wezmę pod uwagę w przyszłości.

A poniżej, na pocieszenie, Monica Bellucci z zielonymi oczami. Pasowałaby do roli Alazzy, nie ma co…

1600x1200_1303760186_monica_bellucci.jpg

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s