(Na) czym jeżdżą chłopcy z „Alazzy”, czyli jak zbieram materiały do powieści.

Ostatnio było trochę metafizycznie i formalnie, dlatego dzisiaj postanowiłem napisać co nieco o warsztacie. Samochodowym i pisarskim.

Przygotowując jakikolwiek tekst można oczywiście wykonać ostry start, siąść do klawiatury i zacząć pisać prosto z głowy, ale lepiej będzie najpierw poszperać w materiałach i poszukać trochę faktów i wskazówek. Zyska na tym świat przedstawiany w historii, a i uniknie się ewidentnych błędów, które później z radością wytkną czytelnicy. Poza tym, samo poszukiwanie „mięska” może stać się pożywką do nowych pomysłów fabularnych.

Przykładem moich poszukiwań było wymyślanie środków lokomocji dla poszczególnych bohaterów. Nie jestem specjalistą od motoryzacji, tym bardziej wypadało co nieco poczytać o maszynach, które będą słuzyć postaciom z powieści. Wcale nie musiałem godzinami wertować magazynów o czterech, czy dwóch kółkach, wystarczyło kilka podstawowych informacji. Po kolei:

Tadeusz Siekierski – główny bohater, facet któremu nie do końca w życiu wyszło to, co sobie planował, ale generalnie spadł na cztery łapy. Codzienność uczelni stara się urozmaicać hobby w postaci historii okultyzmu i magicznych spraw. Trochę pracował w Anglii, więc mógł z zaskórniaków kupić sobie coś lepszego, niż starego Golfa. A jego wciąż buntownicza dusza lubi czasem wyrwać się poza miasto i poczuć wolność. Jest singlem (przynajmniej na początku historii 😉 ) i nie ma dzieci. Lubi zrobić wrażenie na otoczeniu. Czym taki facet mógłby jeździć? Ach, zapomniałem napisać, że lubi posłuchać rocka i metalu. A więc Harley Davidson, nie najnowszy, bardziej klasyk ale bez przesady, Siekiera nie jest geekiem motoryzacyjnym, gotowym spędzać długie godziny w warsztacie, by jego maleństwo dobrze prezentowało się na zlocie motocyklistów.

harley.png

Marka: Harley-Davidson
Model: Softail
Rok produkcji: 2006
Pojemność skokowa 1 600 cm3

Roman Liszkiewicz – leśniczy, od pewnego momentu nieobecny na kartach powieści, ale (mały spoiler) wróci w drugiej części. Człowiek, który swoje najlepsze lata ma za sobą, szaman, wolny duch, mógł już dawno wylądować na ciepłej posadzie w nadleśnictwie albo i w Dyrekcji Lasów Państwowych, ale lubi swoją robotę, więc nie pchał się wyżej. Ma sentyment do Rosji, a zwłaszcza Syberii, gdzie spędził trochę czasu. Wybór może być jeden – dobry UAZ.

uaz

Marka: UAZ
Model: 649b
Rok produkcji: 1991
Pojemność silnika: 2445 cm3, 70 KM
Własne przeróbki w wykonaniu Romana, włączając w to dziwne znaki na silniku, wewnętrznej stronie karoserii i małą czaszkę jakiegoś ptaka wiszącą pod lusterkiem.

Bartosz Misiewicz – reporter ezoteryczny, dziennikarz śledczy. Gdyby nie jego zdrowy dystans i trzeźwe podejście do wielu spraw, pozwalające oddzielać ziarna od plew, można byłoby zakwalifikować go do znanej wszystkim grupy ezo-ufo-świrów doszukujących się wszędzie teorii spiskowych, śladów lądowań UFO, manifestacji bytów astralnych i dowódów na to, że Amerykanie nie byli na Księżycu, lub mają tam zaawansowaną bazę kosmiczną, ale ukrywaja ten fakt przed opinia publiczną itd. etc. Niezależnie od wszystkiego, Misiewicz musi jeździć po Polsce i Europie, oszczedzając na paliwie, noclegach i w ogóle rachunkach. A że za młodu słuchał Boba Marleya i trochę hipisował, do dziś nie może się zdecydować, czy jest bardziej dzieckiem kwiatem, czy dzieckiem ziołem. Zapatrzony w wolność młodych ludzi w latach 60 i 70-tych wybrał sobie zielonego, klasycznego ogóreczka z rodziny Volkswagenów, którego zaopatrzył w małą kuchenkę gazową, szafkę, zbiornik na wodę pitną, biblioteczkę książek i płyt i nalepkę na tylnych drzwiach „Alien Inside”.

VW.jpg

Marka: Volkswagen
Model: T1
Rok produkcji: 1967
Pojemność silnika: 1.6
Znaleziony gdzieś pod Frankfurtem w czasie jednego z letnich wypadów z kumplami od zioła. Zakupiony za grosze (a w zasadzie centy), wyremontowany i wyposażony już w Polsce w okolicach Zielonej Góry, skąd pochodzi Misiewicz.

Dziękuje Kamilowi za pomoc i uwagi przy szukaniu odpowiednich modeli samochodów i motocykla.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s