Mała wrzutka z drugiej części historii Alazzy. ;)

ishtar[1](…) Tadeusz wrócił z łazienki, akurat w momencie, gdy zadzwonił telefon, leżący na stole. Fizyk spojrzał na wyświetlacz i z zaskoczoną miną odebrał.

– Siekierski, słucham… tak, jest tutaj… Alicja, nadkomisarz Roszczak do ciebie – wyciągnął dłoń z telefonem w stronę demonicy. Ta odstawiła miskę na stół i sięgnęła po komórkę.

– Czego? – burknęła, przełykając ostatnie orzeszki. – Nie. Nie było mnie tam… Wiem, o co chodzi, od wczoraj trąbi o tym niebo i ziemia. Serio mówię, że nie mam z tym nic wspólnego! Jak bym miała ochotę, zrobiłabym to bardziej dyskretnie, tak że zorientowalibyście się za pół roku… Roszczak, człowieku, a dlaczego niby mam cokolwiek wiedzieć na ten temat? Nawet nie myśl, że wam pomogę. Nie? To dobrze. Pozdrów księdza, cześć!

Zakończyła rozmowę i oddała telefon Tadeuszowi. Dostrzegła pełne zaciekawienia twarze obu mężczyzn.

– No co? Przecież grzeczna byłam.

(…)

Oj, będzie się działo!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s