AND THE WINNER IS…

Nie było łatwo. Z osób, które zdecydowały się na udział w facebookowej zabawie nie byłem w stanie wybrać samodzielnie tej, która otrzyma książkę. Naprawdę, sami oceńcie, jak tu wybierać pomiędzy poradzieckim miastem widmo, kwaterą Hitlera, industrialnymi okolicami Śląska czy podziemiami kopalni w Wieliczce lub w Górach Złotych. I tak dalej.

Dlatego zdecydowałem się na decyzję losu. W wyniku rzutu wirtualną kostką dwudziestotrzyścienną posiadaczem mikołajkowego egzemplarza „Alazzy” zostaje:

Paweł Richert z propozycją Gdańska.

Poproszę Pawła o kontakt w celu uzgodnienia szczegółów przesyłki.

Co do pozostałych osób… Deklarowałem do wygrania pięć e-booków, ale telefon od pewnego brodacza w czerwonej czapce przekonał mnie do innego rozwiązania. Otóż, każdy z pozostałych 22 uczestników zabawy, jeśli tylko zechce otrzymać elektroniczną wersję ‚Alazzy”, wystarczy że zgłosi się do mnie i uzgodnimy format i miejsce przesłania. A co tam! Ja nie stracę, a być może zyskam zadowolonych czytelników.

Pozdrawiam wszystkich i dodam, że to nie koniec niespodzianek.

Cezary

konkurs mikołajkowy

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s